II Poznańskie Dni Kultury Wschodniosłowiańskiej
Co na stronie
Kalendarz
Listopad 2009
| P | W | Ś | C | P | S | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 - 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | ||||||
Sponsorzy i partnerzy

Patronat medialny




Kalendarium:
24 listopada Wieczór piosenki wschodniosłowiańskiej
"Wschodniosłowiański" nie zawsze znaczy "tradycyjny". Można się o tym było przekonać
na wieczorze muzycznym w Poznańskiej Ogólnokształcącej Szkole
Muzycznej przy ul. Solnej.
Artyści zaprezentowali różne gatunki muzyczne i taneczne, a wspólnym mianownikiem był szeroko rozumiany krąg
wschodniosłowiański ze wszystkimi wpływami z innych kręgów kulturowych. Publiczność dopisała na tyle, że
pierwotnie zarezerwowana Sala Kameralna nie pomieściłaby wszystkich chętnych i trzeba było przenieść imprezę
do znacznie większej Auli Koncertowej. W pierwszej części koncertu zebrani mogli wysłuchać tradycyjnych piosenek
ukraińskich w wykonaniu chóru Maciejek z Instytutu
Filologii Rosyjskiej UAM pod kierownictwem mgr Anny
Chraniuk, trio w składzie: mgr Marta Stecuła, Aleksandra Kaczmarek i Michalina Śliwińska oraz duetu: Anny
Wiji i Emilii Mielewskiej, przeplatanych akcentami bliższymi naszym czasom. Para Natalia Tylewska i Mateusz Kiwitt
zatańczyła sambę i jive'a do rosyjskich aranżacji znanych piosenek, a solistki - Agata Olenkowicz z Litwy oraz
Iryna Gerus z Ukrainy - zaśpiewały współczesne piosenki rosyjskie i ukraińskie. Druga część wieczoru należała
już
do zespołu Czarolija pod kierownictwem pani Barbary Wilińskiej. Zespół zaprezentował piosenki ukraińskie,
białoruskie i rosyjskie śpiewane białym głosem, zwanym też śpiewokrzykiem. Ten oryginalny tygiel konwencji
przypadł do gustu poznańskiej MiMoK-owej publiczności, która nagradzała wykonawców gromkimi brawami.
Widzowie zapatrzeni i zasłuchani, zaczarowani muzyką i tańcem, nie zauważyli nawet, że koncert dobiegł już
końca. Ale to jeszcze nie koniec muzycznych spotkań podczas tegorocznych Mimoków.
Zapraszamy na Koncert jesienny 30 listopada. Bądźcie z nami!
24 listopada Warsztaty dla nauczycieli-rusycystów
Nowością tegorocznej edycji Mimoków były warsztaty dla nauczycieli języka rosyjskiego. Organizatorzy
zatytułowali je "Lekcja języka rosyjskiego w nowej odsłonie. Praktyka. Innowacje. Perspektywy".
Warsztaty zostały pomyślane jako wymiana doświadczeń praktyków. Wzięło w nich udział ok. 30
nauczycieli ze szkół średnich Poznania i Wielkopolski oraz pracowników naukowo-dydaktycznych UAM.
Spotkanie otworzył dyrektor Instytutu Filologii Rosyjskiej prof. dr hab. Andrzej Sitarski, a
prowadził je pomysłodawca i organizator dr Wojciech Kamiński. Uczestnicy warsztatów wysłuchali i
obejrzeli 8 prezentacji dydaktycznych. Przedstawione autorskie pomysły z pewnością urozmaicą lekcje
języka rosyjskiego na różnych poziomach nauczania. Wśród prelegentów znaleźli się nie tylko
pracownicy Zakładu Pragmatyki Komunikacyjnej Języków Obcych, ale także (a właściwie przede wszystkim)
nauczyciele ze szkół średnich. Szczególne zainteresowanie wywołała prezentacja mgr Anny
Wrzesińskiej z Centrum Języka Rosyjskiego "Rosjanka" z Łodzi. Prelegentka ze swoistym temperamentem
przedstawiła zagadnienie "Jak bezboleśnie uczyć gramatyki?". Duże zainteresowanie wywołały
wystąpienia dr Justyny Woszczyk (UAM) i mgr Marii Kistowskiej (UAM). Pierwsza z nich skupiła się na
kunszcie oratorskim, przedstawiając temat "Искусство говорить занимательно и убедительно", druga
natomiast zaproponowała modele wprowadzenia informacji kulturowych przy wdrażaniu alfabetu
rosyjskiego. Dr Małgorzata Wiatr-Kmieciak (UAM) zaprezentowała schemat lekcji z wykorzystaniem
podręcznika jej współautorstwa "Вот и мы – 1". W opinii uczestników z powodzeniem w praktyce
dydaktycznej mogą być użyte materiały zaproponowane przez mgr Joannę Frąckowiak (UAM):
"Wykorzystanie frazeologizmów rosyjskich w praktyce dydaktycznej", mgr Marinę Jakowlewą-Pawlik
(UAM): "Ciekawa lekcja języka rosyjskiego przy wykorzystaniu słownika" oraz mgr Marię Michalak
(Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Kleczewie): "Sztuka sakralna. Cerkiew prawosławna. Ikona".
W wystąpieniach końcowych podkreślano przydatność organizowania tego typu warsztatów. Służą
bowiem one nie tylko poszerzaniu bazy dydaktycznej nauczycieli języka rosyjskiego, ale także
sprzyjają konsolidacji środowiska rusycystycznego. Organizatorzy zapowiedzieli również kontynuację
tego typu przedsięwzięć w roku 2010.
19-20 listopada I Konferencja Studentów i Doktorantów
I Konferencja Studentów i Doktorantów zorganizowana w ramach Mimoków 2009 była inicjatywą
międzywydziałową
i międzyinstytucjonalną. Jednak trud współpracy opłacił się i przyniósł spodziewany
(albo wręcz nadspodziewany)
rezultat. Słowa, którymi dr Anna Chudzińska-Parkosadze
z Instytutu Filologii Rosyjskiej podsumowała tę naukową imprezę brzmiały: "To była jedna z ciekawszych
konferencji, w jakich dane mi było uczestniczyć. Wysoki poziom referatów oraz żywe dyskusje
to zasługa otwartych umysłów młodych ludzi - studentów i doktorantów. Teraz wiem, że było warto ją zorganizować".
Konferencję otworzyły przemówienia wygłoszone przez przedstawicieli władz Uczelni oraz organizatorów. W obradach
plenarnych wzięli udział zaproszeni goście oraz uczestnicy konferencji z Polski, Rosji, Ukrainy i Białorusi.
Z tego względu językiem tej części obrad był współny wszystkim - rosyjski. Dalszy podział na sekcje -
zdeterminowany zarówno językami (polski i ukraiński), jak
obszarem zainteresowań prelegentów i słuchaczy,
okazał się także podziałem na dwa różne żywioły i temperamenty. W sekcji ukraińskiej dyskusje wrzały i kipiały
długo po wyznaczonym czasie. Obrady w sekcji polskiej przebiegały pod znakiem dogłębnej analizy tematów
czynionej przez samych autorów referatów.
"Konferencja trwała dwa dni, ale jej pozytywne skutki będą sięgały i twały o wiele dalej i dłużej -
uważa mgr Dorota Rzeszewska. Dla wielu, a być może większości uczestników była to pierwsza konferencja, pierwszy
wygłoszony publicznie, na forum szerszym niż własna grupa dziekańska - referat i wreszcie - pierwsza publikacja.
Umiejętności trzymania się czasowego reżimu wypowiedzi, odpowiadania a vista na pytania z sali czy ustosunkowania
się do opinii specjalisty-recenzenta artykułu - jednym słowem to wszystko, co dla konferencyjnych bywalców jest
oczywistoscią, dla nowicjuszy jest lekcją do odrobienia, czymś, czego dopiero muszą się nauczyć. Organizatorzy
Mimoków stworzyli im ku temu cieplarniane warunki. Jestem pewna, że dzięki tej zachęcie wielu studentów
wybierających się w przyszłości na studia doktoranckie, będzie je rozpoczynało już z dorobkiem w postaci
uczestnictwa w kilku konferencjach i kilku publikacji."
16 i 17 listopada Uniwersyteckie Spotkania Teatralne
Do spotkania czterech teatrów studenckich doszło. A także do ich spotkania z publicznością.
I to jakiego spotkania! Społeczność akademicka żyjąca na co dzień sprawami swoich instytutów dokonała odkrycia, że oto tuż tuż
obok, na wyciągnięcie ręki jedność pasji urzeczywistnia się się w różnorodności jej realizacji. Cztery grupy aktorskie jak cztery żywioły
porwały widzów do najdalszych zakątków Europy: od Belgii po Rosję i od Anglii po Grecję.
Ale słowami tego się opowiedzieć
po prostu nie da - to trzeba zobaczyć. Galeria zdjęć i filmy z "mimokowych" przestawień teatrów: Szutnik, Sfinga,
Les mangeurs de cacahuetes i The Shakespeers już wkrótce!
Z okazji Spotkań teatralnych wydana została gazetka "Koperta" - nawiązująca do tradycji gazetki Instytutu Filologii Rosyjskiej "KOPPP". Artykuł wstępny Teatr studencki - potrzeba redefinicji można przeczytać tutaj
Zamieszczamy pierwsze filmiki - z przedstawień teatru Szutnik: Jarmark w Soroczyńcach oraz Ekscelencja i bezbronna istota. Pozostałe wkrótce.
3 i 4 listopada Warsztaty teatralne
Dzięki uprzejmości Zakładu Dramatu i Teatru Instytutu Filologii Polskiej, w szczególności pani prof. dr hab. Ewy Czaplińskiej, mogły odbyć się w ramach tegorocznych Mimoków warsztaty dla aktorów skupionych w studenckich teatrach UAM. Oto relacja Weroniki Korzeniowskej z teatru Szutnik, jednej z uczestniczek zajęć:
"Mimokowe warsztaty teatralne to były, krótko mówiąc, pot i dobra zabawa ;) Pierwszego dnia odbyły się zajęcia z rzemiosła teatralnego czyli ruchu i rytmu. Dr hab. Grzegorz Ziółkowski wyjaśniał nam rzeczy podstawowe, takie jak kontakt wzrokowy z widzem oraz współpartnerami na scenie, a także niuanse dla wtajemniczonych czyli jak się "płynie za biodrem" i jak siadają damy. Nie obyło się też bez tańców plemiennych czyli wytupywania i wystukiwania rytmu. Trzeba przyznać, że nie było łatwo utrzymać się w rytmie, choć przecież wydaje się to proste. Kto był - ten wie, a kto nie dotarł - niech żałuje.
Drugiego dnia okazało się, że nie potrafimy oddychać (sic!). Aż cud, że jeszcze żyjemy! Dr Ewa Kaptur wyjaśniła nam też, co ma piernik do wiatraka czyli nogi do prawidłowej emisji głosu. Dużo - bo jeżeli masz przeprost w kolanach, to spięte mięśnie sprawią, że nikt cię nie usłyszy, a jeśli nawet coś się z Ciebie wydobędzie, to następnego dnia chrypka murowana! ;) Ale jeśli do prawidłowej postawy dodamy trochę dykcji i ćwiczeń artykulacyjnych, to sukces na scenie gwarantowany!
Bawiliśmy się na warsztatach przednio. Jak mi z wiarygodnych źródeł wiadomo, uczestnicy reprezentujący pozostałe zespoły teatralne byli równie usatysfakcjonowani, zadowoleni i serdecznie dziękują Prowadzącym za podzielenie się z aktorami-amatorami swoją wiedzą i doświadczniem. Zajęcia z nimi były świetnym wstępem do zbliżających się wielkimi krokami Uniwersyteckich Spotkań Teatralnych :)"
3 listopada Sukces i porażka pomarańczowej rewolucji
Gazetę Cafe tego dnia zdominowali pracownicy i studenci Instytutu
Filologii Rosyjskiej i Instytutu Wschodniego. Miało tam miejsce spotkanie
dyskusyjne zorganizowane z okazji zbliżającej się piątej rocznicy zrywu
narodu ukraińskiego. Prowadził je mgr Ryszard Kupidura, a gościem i ekspertem
w poruszanej problematyce był prof. dr hab. Marek Figura.
W dyskusji brali udział przede wszystkim ci, którzy znaleźli
się w tamtym czasie na Ukrainie. To oni przywoływali wspomnienia,
opowiadali o wrażeniach i reakcjach - swoich
i zaobserwowanych. Spotkaniu
towarzyszyła wystawa zdjęć Julii i Ryszarda Kupidurów - niewielka, ale
niezwykle interesująca i z życia wzięta. Będzie można ją oglądać do 10
listopada w Gazeta Cafe, a następnie do 24 listopada w Collegium Novum. Zapraszamy!
W czasie poniedziałkowych imprez w Gazeta Cafe jej uczestnicy mieli
okazję zdegustować tradycyjny ukraiński kwas chlebowy, podpiwek i piwo
ufundowane przez jednego ze sponsorów Mimoków - firmę Obolon.
3 listopada Uroczyste otwarcie Mimoków 2009
Słowa "Mimoki uważam za otwarte" padły w tym roku po raz drugi. Inauguracyjne przemówienia wygłosili Dyrektor
Instytutu Filologii Rosyjskiej prof. dr hab. Andrzej Sitarski oraz Konsul Generalny Władimir Wiktorowicz Tkaczew.
W imieniu organizatorów program Mimoków przybliżyły dr Grażyna Jatczak, mgr Anna Chraniuk i dr Anna Chudzińska-Parkosadze.
W uroczystości otwarcia wzięli udział przedstawiciele mediów. Następnie zaproszeni goście - a wśród
nich Konsul Generalny Władimir Wiktorowicz Tkaczew oraz Konsul Jurij Donatowicz Rożkow-Juriewskij z Konsulatu
Generalnego Federacji Rosyjskiej w Poznaniu, Dyrekcja Instytutu Filologii Rosyjskiej oraz jego pracownicy
i studenci - jako pierwsi mieli możliwość obejrzenia wystawy fotograficznej "Sukces i porażka pomarańczowej rewolucji"
autorstwa Julii i Ryszarda Kupidurów.